Kosmetyki

Denko wrzesień-październik

Zapraszam Was na denko produktów kosmetycznych z września i października! Są produkty do demakijażu, hydrolat, maska do włosów. Chodźcie!

Laminująca maska do włosów i kremowy żel pod prysznic Mango Eco Lab

Eco Lab maska do włosów i żel pod prysznic Mango

Denko zaczniemy od produktów marki Eco Lab!

Maska laminująca Eco Lab wpadła w moje ręce kilka miesięcy temu. Ładnie pachnie i jest emolientowa- w składzie zawiera m.in. olej jojoba, olej awokado, masło Shea. Maska rzeczywiście spełnia swoje zadanie i po użyciu włosy są miękkie, błyszczące, gładkie. Trzeba pamiętać o jednej rzeczy- nałożyć jej niedużo i najlepiej wczesać we włosy. Zbyt duża ilość maski na włosach sprawi, że będą obciążone i przyklapnięte. Maska świetnie spisywała się również do emulgowania oleju. Ja nie kupię jej ponownie. Była w porządku, ale bez szału. Kosmetyk kosztuje ok. 28 zł za 250 ml.

Ultraodżywczy, kremowy żel pod prysznic o najprawdziwszym zapachu mango to był zdecydowanie jeden z najprzyjemniejszych kosmetyków myjących do ciała! Nie wysusza skóry, nie podrażnia, a przyjemnie myje i rozpieszcza zmysły owocowym zapachem. Żel był wydajny, starczył mi na ok. 1,5 miesiąca. Cenowo wypada bardzo fajnie- za ok. 12 zł dostajemy 250 ml kosmetyk i jesteśmy w mango-raju. Polecam!

Micelarny balsam myjący Natural Secrets

Micelarny balsam myjący Natural Secrets

Jeden z moich ulubionych kosmetyków do pierwszego etapu oczyszczania twarzy! Balsam micelarny Natural Secrets ma przyjemną konsystencję, nie tłustą, która zmywa nawet wodoodporny makijaż! Nie podrażnia skóry, oczu, świetnie zmywa się ze skóry dzięki zawartemu w składzie emulgatorowi pozyskiwanemu z oleju kokosowego i gliceryny- Glyceryl Cocoate.

Ja miałam starą i nową wersję. Kosmetyki w nowej odsłonie mają niezmieniony skład, jednak nowa wersja różniła się trochę zapachem i konsystencją. Działanie pozostało takie samo i ja z pewnością wrócę do tego produktu. Mały słoiczek balsamu dostaniecie za ok. 20 zł i wystarczy na ok. 3 tygodnie. Polecam!

Olejek do demakijażu Senkara, hydrolat gruszkowy Ajeden, Beauty Elixir Caudalie

Senkara Jeden Caudalie

Olejek do demakijażu Senkara stosowałam do pierwszego etapu oczyszczania skóry wieczorem. Kosmetyk ma lekką formułę, dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia skóry. Kosmetyk ma dwa minusy– pierwszy to smak. Jeśli przez przypadek odrobina trafi do Waszych ust, to poczujecie nieprzyjemny, gorzki posmak.

Drugi minus to olejek szczypie w oczy. Wiem, że Senkara ma w ofercie drugi produkt, przeznaczony typowo do demakijażu oczu, ale ja jednak wolę, aby jeden kosmetyk zmywał wszystko. Jest dosyć wydajny, a 50 ml olejku dostaniecie za ok. 40 zł.

Hydrolat gruszkowy Ajeden jak to hydrolat- przyjemny, pięknie pachnący gruszkami. Skóra była odświeżona, nie wystąpiło podrażnienie więc jestem zadowolona. Nawet atomizer działał do końca, a w przypadku hydrolatów Ajeden bywa z tym różnie 😉 100 ml hydrolatu dostaniecie za ok. 35 zł.

Na koniec zostawiłam bardzo przyjemny kosmetyk, na który polowałam od dawna i w końcu zdecydowałam się na zakup. To Beauty Elixir Caudalie. To jest wspaniale odświeżająca mgiełka do twarzy, z genialnym atomizerem, wytwarzającym delikatną rosę. Dzięki zawartości olejku z mięty pieprzowej Beauty Elixir dawał kojące uczucie chłodu na skórze. Mgiełka rozświetlała skórę i skutecznie zwężała pory. W składzie ma m.in. ekstrakt z białego winogrona, olejek z mięty pieprzowej, olejek różany, olejek rozmarynowy, olej z róży rdzawej i olejek z mirry. Jedyny minus mgiełki jest taki, że szybko się zużywa. 30 ml wypsikałam w 2,5 tygodnia! 30 ml kosztuje ok. 60 zł, a 100 ml ok. 140 zł.

Tak wygląda denko produktów z września i października! Ciekawa jestem, jakie kosmetyki zużyłyście w ostatnim czasie. Dajcie znać!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *