Make Me Bio kosmetyki
Kosmetyki

Pielęgnacja twarzy i włosów z Make Me Bio

Zapraszam Was dzisiaj na wpis z kosmetykami naturalnymi polskiej marki Make Me Bio. Opowiem Wam o trzech fajnych produktach, które miałam okazję przetestować. Na końcu wpisu mam też coś fajnego dla Was, chodźcie!

Z marką kosmetyków naturalnych Make Me Bio spotkałam się po raz pierwszy kilka lat temu. Będąc na studiach zaczęłam interesować się naturalną pielęgnacją i pamiętam, że kosmetyki Make Me Bio były jednymi z pierwszych, po które sięgnęłam. Marka ma bardzo ciekawy i zróżnicowany asortyment. Od żeli do mycia twarzy, po peelingi, produkty do pielęgnacji włosów i mydła w płynie.

Z Make Me Bio używałam już wodę różaną, wodę z czystka, krem Garden Roses, krem Orange Energy, krem do rąk i świetne masło kakaowe do ciała, którego niestety nie ma już w ofercie.

Dwa miesiące temu marka zaprosiła mnie do współpracy, a w moje ręce wpadły trzy ciekawe produkty do wypróbowania- płyn do mycia twarzy Orange Energy, puder myjący Gentle Care oraz 15-minutową maskę do włosów suchych i zniszczonych Hair and Scalp.

Make me bio kosmetyki naturalne

Ostatnio mam szczęście do kosmetyków do oczyszczania twarzy. Nic mnie nie podrażnia, nie wysusza, nie powoduje uczucia ściągnięcia. Byłam zatem ciekawa, jak sprawdzą się u mnie płyn Orange Energy i puder myjący Gentle Care.

Do twarzy Make Me Pio

Płyn do mycia twarzy Orange Energy jest zamknięty w plastikowym opakowaniu z pompką. Kosmetyk ma 200 ml pojemności i prosty skład! Znajdziemy w nim np. olejek ze słodkich migdałów, olejek jojoba, olejek z tangerynki, olejek z orzechów makadamia i ekstrakt z rumianku. Płyn przeznaczony jest do porannego i wieczornego oczyszczania twarzy.

Kosmetyk ma dosyć rzadką konsystencję koloru żółtego i delikatnie pachnie pomarańczami. Płynu Orange Energy używam do drugiego etapu wieczornego oczyszczania twarzy. Dobrze oczyszcza moją skórę bez podrażnienia, wysuszenia i uczucia ściągnięcia. Zmywa resztki kosmetyku z pierwszego etapu oczyszczania i pozostałości makijażu, jeśli ten pierwszy nie do końca sobie z tym poradził. Płyn jest wydajny i przez 2 miesiące zużyłam 3/4 butelki przy używaniu raz dziennie na wieczór.

Kolejnym kosmetykiem z gamy Make Me Bio, który miałam przyjemność używać, to puder myjący do twarzy Gentle Care. Naprawdę długo nie używałam kosmetyków tego typu. Skład pudru myjącego Gentle Care opiera się na białej glince, ekstraktowi z owsa i róży oraz na olejku lawendowym. Kosmetyk zamknięty jest w szklanym słoiczku o pojemności 60 ml i wystarczył mi na 2 miesiące używania.

Puder Make Me Bio Gentle Care

Miałam pewne obawy, czy taka pasta używana do porannego oczyszczania twarzy nie podrażni mojej skóry, ale ku mojemu zaskoczeniu okazała się bardzo delikatna! Ja rozrabiałam ją w miseczce z odrobiną wody. Dzięki temu nie marnowałam zbyt dużej ilości kosmetyku, tak jak miało to miejsce, gdy próbowałam rozrabiać puder w dłoni z dodatkiem wody.

Tak przygotowaną pastę nakładałam na skórę, masowałam krótką chwilę i zmywałam wodą. Buzia była gładka, delikatnie oczyszczona i gotowa na dalsze kroki pielęgnacyjne. Puder Gentle Care to kosmetyk wielofunkcyjny- jeśli chcemy, możemy go użyć także jako maskę do twarzy! Podoba mi się zapach kosmetyku- przypomina owsiankę.

Jak przystało na szanującą się włosomaniaczkę, do przetestowania wybrałam coś do włosów spośród kosmetyków Make Me Bio. Mój wybór padł na maskę Hair and Scalp Care- 15 minut dla włosów suchych i zniszczonych. I choć ja nie narzekam na stan swoich włosów, to maska mnie zaciekawiła i co więcej, bardzo pozytywnie zaskoczyła!

Maska Hair and Scalp Care zamknięta jest w minimalistycznej butelce o pojemności 250 ml. Skład maski opiera się na olejku makadamia, kokosowym, ze słodkich migdałów, z nasion słonecznika i jojoba. Do tego sok z aloesu, ekstrakt z rumianku i witamina E. Maskę nakładam na wilgotne, umyte wcześniej szamponem włosy, wczesuję i zostawiam na 15 minut. Po tym czasie zmywam i przystępują do stylizacji.

Maska do włosów Make Me Bio

Po zastosowaniu maski Hair and Scalp Care moje włosy są niesamowicie gładkie, pełne blasku, miękkie i lejące. Maska pozostawia na włosach ładny, delikatny zapach. Jestem bardzo zadowolona z efektów! Próbowałam ją nakładać na krócej niż sugerowane 15 minut i włosy też miały się dobrze! Jednak najlepiej wyglądają, gdy maska jest zostawiona na włosach chwilę dłużej.

I to właśnie ze wszystkich trzech testowanych przeze mnie produktów maska do włosów Hair and Scalp Care najbardziej podbiła moje serce! Myślę, że nie tylko osoby z włosami suchymi, zniszczonymi zauważą poprawę w wyglądzie swoich włosów po użyciu tego kosmetyku. Maska będzie świetna dla każdego, kto chce mieć gładkie, miękkie i pełne blasku włosy. Warto w nią zainwestować, bo sam kosmetyk oprócz tego, że świetnie działa na włosy to będzie wydajny i posłuży kilka tygodni.

I tak jak pisałam na początku, mam dla Was coś od marki Make Me Bio! Robiąc zakupy przez ten link KLIK otrzymacie 5% rabatu na swoje zakupy! Najfajniejsze jest to, że rabat jest bezterminowy, więc nie musicie się spieszyć z zakupami kosmetyków.

Koniecznie dajcie znać, czy znacie markę Make Me Bio i co najbardziej lubicie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *