Lifestyle

Poznaj świece, które wybrałam do domu na jesień!

Uwielbiam świece i zawsze jesienią zaopatruję się w kilka ciekawych, otulających zapachów. W tym roku kupiłam kilkanaście różnych zapachowo świec i wosków- od owocowych po słodkie, jesienne nuty.

Zebrałam kilkanaście różnych świec na jesień. I mniejszych i większych. Kupiłam od marek, których świece już miałam i sięgnęłam po nieznane mi nowości. Nie będę przedłużać i po prostu przedstawię Wam po kolei wszystko, co mam 😉

Ala w lesie

Świece Ala w lesie

Świece Ala w lesie pierwszy raz zobaczyłam na Instagramie. Na próbę wybrałam sobie Zestaw Mini Świec Sojowych i wzięłam takie zapachy:

Milk and Honey, czyli mleko i miód. Zapach delikatny, subtelny, choć dla mnie trochę za mdły.

Miód Malina– ale to pachnie! To jest malinowa herbatka z malinowym syropem, naprawdę! Zapach słodki, ale przyjemny. Coś czuję, że zakupię duże opakowanie.

Just Fun– mieszanka figi, czarnej porzeczki i grapefruita. Jak to się wszystko ładnie zmieszało 🙂 Na pierwszym planie czuć czarną porzeczkę z nutą fig, a w tle grapefruit. Lato w słoiku!

Bless You! Mieszanka cytryny, lipy i imbiru, bardzo świeża. Czuć imbir z cytryną i nutą lipy. Zapach inny niż wszystkie, wyrazisty, podoba mi się!

Jar of Sun to delikatnie pachnąca mieszanka zielonej herbaty i cytrusów. Świeca pachnie świeżo, ale nie tak jak Bless You! Przyjemna dla wrażliwych na intensywne zapachy nosów.

Calm– ciekawa mieszanka lawendy, jaśminu, kwiatu lotosu, drzewa sandałowego i fiołków. Cała ta mieszanka jest moim zdaniem fajna na wieczór i o dziwo nie jest ciężka!

Te mini wersje świec zachęciły mnie również do zamówienia dużej świecy, która powstała we współpracy z @PaniąNaturalską (znajdziecie ją na Instagramie) a mianowicie- Śliwka Naturalskiej. Wiecie, że co jesień szukam świecy, która będzie obłędnie pachnieć śliwkami w cynamonie? I wciąż oczywiście nie znalazłam świecy, która pachniałaby jak peeling śliwkowy z Ministerstwa Dobrego Mydła, ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Wracając do świecy Śliwka Naturalskiej, to czuć tutaj wyraźnie śliwkę z czekoladowymi nutami. Zapach jest naprawdę ładny!

Śliwka Naturalskiej

Świece Ala w lesie ładnie się palą, czuć je w całym pomieszczeniu po odpaleniu i nie tunelują podczas spalania. Kompozycje zapachowe bardzo mi pasują i z pewnością wrócę po więcej zapachów 🙂

Naturalska

Woski Naturalskiej

To jeszcze nie świece, ale woski! @PaniNaturalska wypuściła niedawno w świat swój nowy projekt- woski i niebawem pojawią się także świece. Pani Naturalska jest wielbicielką świec i testowała ich naprawdę sporo. Wiedziałam, że jej woski to nie będzie byle co i zamówiłam dla siebie zestaw trzech do wypróbowania.

Mamy do wyboru trzy zapachy:

Bonifacja– mieszanka tangerynki, neroli, grapefruita i ylang-ylang. To jest mój faworyt! To pachnie jak spełnienie marzeń o lecie, o zapachu tak wspaniałym, owocowym, słodko-kwaśnym, że aż chce się go zjeść! Ale nie można. Można za to odrobinkę ukruszyć do kominka i niech ten boski zapach poprawia nastrój i przywołuje letnie wspomnienia.

Leokrycja– tutaj mamy świerk, sosnę i ylang-ylang. I jeśli myślicie, że to pachnie jak iglaki, to nic z tych rzeczy! To pachnie świeżo, bardzo intrygująco. Sosna i świerk łączą się z ylang-ylang w wyjątkową, leśno-słodką mieszankę zapachową.

Nimfodora– tangerynka i may chang to intensywne połączenie. Zapach cytrusowo-ziołowy, świeży, relaksujący. Fajny na letni wieczór.

Woski Naturalskiej są intensywne i wystarczy naprawdę odrobina, aby było czuć ich zapach w pomieszczeniu. Paulina poleca też ułamać kawałek wosku i wrzucić do szafy, aby pięknie pachniało. Ja poszłam krok dalej i włożyłam kawałek wosku do samochodu. Woski Pauliny pachną wyjątkowo, intrygująco i nie przypominam sobie, abym kiedyś wąchała podobne woski czy świece. Brawo! Wspaniała robota!

Ah, zamówienia na woski składajcie na Instagramie @Naturalskapl 🙂

Ekomaniaczki

Świece Ekomaniaczki

Od Paulinki zamówiłam na jesień świecę Bounty i dostałam w prezencie Dynię z przyprawami. Te dwa zapachy to jesienne nowości od Ekomaniaczki. Bounty to mieszanka czekolady, kokosa i wanilii. Jest świetnym zapachem na jesień- słodkim i otulającym. Po odpaleniu tak pięknie pachniało w domu!

Dynia z przyprawami to przepiękny, bardzo udany zapach! Dla niektórych może być za słodki i za ciężki, ale dla mnie to jesienny must have! Mieszanka dyni, cynamonu i kardamonu otula w chłodny, jesienny wieczór. Nie dziwię się, że szybko się wyprzedaje 😉

Ja od Paulinki miałam już różne świece i za każdym razem byłam zadowolona. Chwilę po odpaleniu czuć je w całym domu, ładnie się spalają, nie tunelują. Na targach Ekocuda udało mi się powąchać zapach Czarne Winogrono i jest na mojej liście do kupienia. Ale to pachnie! 🙂 Świece kupicie u Paulinki w sklepie Ekomaniaczki w dwóch liniach- Retro (słoiczki) i Glamour (z srebrną lub złotą pokrywką).

Dobry Wosk

Świeca Dobry Wosk

Z Dobrego Wosku zamówiłam ich nowość- Flannel no 5. Bardzo przyjemna, nietuzinkowa kompozycja zapachowa w pięknej szacie graficznej! Na pierwszym planie czuć imbir z ciepłymi nutami kardamonu i copaiby. Ten zapach jest bardzo ciekawy, relaksujący i rozgrzewający. Gdybym miała wannę, zabrałabym go do łazienki na długą kąpiel.

Prócz nowości polecam jeszcze zerknąć na świece Starry Night, Lust i Happy Hippie. Miałam je i były świetnie! Świece z Dobrego Wosku pięknie pachną po odpaleniu i idealnie się wypalają. Swoją świece możecie zamówić albo na Instagramie marki lub w sklepie Kremdelakrem.

Eco Life

Eco Life Brownie

Z Eco Life miałam kilka świec, a na jesień wybrałam legendarną Brownie! Tyle o niej słyszałam, że pachnie jak prawdziwe ciasto czekoladowe, jest apetyczna i słodka. I gdy tylko ją powąchałam- przepadłam. No jaki to jest cudowny aromat! Aż chciałoby się tą świecę zjeść 🙂 Pachnie autentycznie jak Brownie. Po prostu. Nic dodać, nic ująć. Po prostu brownie.

Świece Eco Life pachną w całym pomieszczeniu, gdy się je odpali. Są wydajne, ale niestety trochę tunelują podczas spalania. Mi osobiście nie przeszkadza to aż tak. Świece Eco Life dostaniecie w Ekozuzu.

MG Life

Świeca Mg life

Skoro już jesteśmy przy czekoladowych aromatach, to od marki MG Life dostałam do przetestowania Świecę Czekoladową. W słoiku pachnie jak kakao z roztopionym masłem i cukrem do ciasta murzynek. Kojarzycie? To mój zapamiętany aromat z dzieciństwa, który uwielbiałam, jak roznosił się po domu podczas gdy mama robiła murzynka.

Świeca jest zrobiona z wosku rzepakowego i jest nieduża (120 ml). Po odpaleniu zapach powoli uwalnia się, wypełniając pomieszczenie czekoladową nutą. Spala się równo, nie tuneluje.

Ava May

Świece Ava May

Na koniec zostawiłam świece, których pełno jest ostatnio na Instagramie. Ava May zachwala dużo osób- że pięknie pachną, że czuć je w pomieszczeniu. Postanowiłam wypróbować je osobiście i skusiłam się na zapachy Honolulu i Santorini. Świece mają bardzo ładny design, są kolorowe i zachęcające. Ich cena jest dosyć wysoka- za 180 g świecy musimy bez promocji zapłacić ok. 95 zł. Sporo. Zatem, czy cena idzie w parze z jakością?

Honolulu to mieszanka bergamotki, hibiskusa i słodkiej pomarańczy. Niestety po powąchaniu zapach jest mdły, taki pudrowy, męczący. Ja tu nie czuję ani bergamotki, ani hibiskusa. Czuć trochę słodką pomarańczę, ale za mgłą. Jestem zawiedziona, bo inaczej wyobrażałam sobie ten zapach.

Santorini rzeczywiście kojarzy się z Grecją. To bardziej męski zapach- czuć cedr, rozmaryn i tonkowiec. Ale te nuty zapachowe znów są mdłe, podobnie jak w Honolulu. Brak mi w tych świecach wyrazistości.

Te świece to mój zawód, a szkoda, bo zapowiadały się świetnie. Wiele osób je zachwala, ja tego entuzjazmu nie podzielam. Po odpaleniu nie czuć ich wcale. Jak za tą cenę można znaleźć o wiele lepszej jakości świece, które po odpaleniu będą pachnieć w całym pomieszczeniu i będą bardziej wyraziste. Jeśli chcecie ich koniecznie spróbować, to polecam poczekać na dobry rabat w sklepie Ava May.

Jestem ciekawa, czym pachnie u Was w domu tej jesieni. Dajcie znać!

10 komentarzy

  • Olciak

    Uwielbiam takie szlaone zapachy, można odkryć niesamowite połaczenia! ja też zakochałąm się teraz w świecach z wosku pszczelego, są niesamowite! mam kilka z miód i bursztyn i obłędnie pachną!

  • Nat

    Cześć! Dzięki za podzielenie się opinią o Ava&May. Tak samo się zawiodłam! I tak kupiłam świecę na promo -40% plus druga gratis i zapłaciłam niecałe 90 zł za 2 świece do masażu, ale ich zapachu nie czuć nawet jak podtykam nos! Straszne rozczarowanie, bo wyglądają super i są reklamowane jako wegańskie, cruelty free i zapachy są komponowane przez perfumiarzy…ale tej esencji w wosku chyba jest ktopla tylko 🤣

    • Magda

      Hej! Ehh no szkoda, że tak z nimi wyszło, ale co zrobić :/ Uważam, że na polskim rynku mamy dostępne lepsze świece 🙂

  • Milena

    Bardzo interesujący wpis 🙂
    Ja posiadam w swojej kolekcji około 10 świec Ava&May i powiem szczerze, że rzeczywiście nie wszystkie są wyczówalne tak jak bym chciała. Z mojich obserwacji zauważyłam, że więcej Aromatu mają duże świece a najwięcej te limitowane. Moim pierwszym zakupem były właśnie świeczki w kwadratowych słoikach z jesiennej kolekcji „Zurich” oraz „Strasbourg” i zostało mi ich bardzo mało nad czym ubolewam, ponieważ tych cudów nie trzeba nawet zapalać żeby pchniały ♥ wystarczy odkryć wieczko a za 10 minut słodko pachnie w całym pokoju.
    Polecam też „Tulum”, „Madagaskar” i „Havana”. Z małych, może nie mocno wyczówalny ale prawdziwie piękny zapach ma „Nara”.
    Posiadam jeszcze „Barcelone”, „Rio de Janeiro”, „Persja”, „Sycylia” i świece do masażu „Kerala”. Nie wydzielają zbyt wiele zapachu ale są ok.
    Pozdrawiam 🙂

    • Magda

      O widzisz! Czyli możliwe, że trafiłam na te mniej pachnące egzemplarze. Może dam im kiedyś jeszcze szansę! Pozdrawiam ciepło!

  • C.K.

    Niestety wielki zawód jeśli chodzi o świece Ava May. Wogle nie pachną. Świece z lidla za 7 zł sa dużo lepsze. Podejrzewam ze sa tak zachwalane gdyż ambasadorki tej marki dostają duże zyski za ich reklamowanie w necie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *