Kosmetyki

Przegląd mojej naturalnej kolorówki

kosmetyki couleur caramel

W dzisiejszym wpisie zapraszam na przegląd moich kosmetyków do makijażu z naturalnym składem! Pokazuję moje pudry, tusze, szminki, swatche oraz dwa słowa na temat tych kosmetyków. Ciekawe? Zapraszam do lektury!

Kto obserwuje mnie na Instagramie ten wie, że naturalna kolorówka zawładnęła moją toaletką. Ja odkąd pamiętam, zawsze byłam #teamsephora jeśli chodzi o makijaż. I tak jak lubię naturalną pielęgnację i mi ona służy, tak z naturalną kolorówką już nie było kolorowo. Swoją przygodę z kosmetykami do makijażu z lepszym składem rozpoczęłam 2 lata temu. Zaczęłam używać podkładów i pudrów mineralnych, co niestety kończyło się wysypem bolących, podskórnych grudek. Próbowałam produktów wielu firm, żeby nie było, że za szybko się poddałam po jednym kosmetyku. No ale cóż, minerały nie były i nie są mi pisane, a ja dałam sobie spokój z naturalną kolorówką.

Sytuacja uległa zmianie 3 miesiące temu, gdy koleżanka na IG podesłała mi, że w Hebe jest promocja na podkład Felicea i podobno jest to hit. O podkładzie możecie przeczytać we wcześniejszym wpisie na blogu, o TU. Nadal podtrzymuję wszystko to, co o nim napisałam- uwielbiam gościa!

Po zakupie podkładu, zaczęłam mieć ochotę na więcej i zaopatrzyłam się w inne kosmetyki do makijażu z naturalnym składem. I tak w mojej kolekcji mam już pudry, róż, rozświetlacz, tusze do rzęs, produkty do brwi i szminki.

kosmetyki naturalne

Przegląd mojej naturalnej kolorówki zacznę od pudrów. Mam w swojej kolekcji Transparentny puder sypki z Pur Polska i HD Puder Mineralny z Couleur Caramel w odcieniu 608 (jasny beż). Ten z Pur jest drobno zmielony, przepięknie pachnie wanilią, a do tego utrwala makijaż, wygładza skórę, nie wchodzi w zmarszczki i można go aplikować pod oczy. Skóra przypudrowana nim wygląda zdrowo i promiennie. Świetnie matuje skórę na wiele godzin i nie ciemnieje na twarzy.

Co ważne, puder nie zawiera talku, a w jego składzie znajdziemy np. żeń-szeń, zieloną herbatę, masło Shea. Kosmetyk nie zapchał mojej skóry i nie pogorszył jej stanu. Jedyne co mi w nim przeszkadza, to brak wieczka, na które mogłabym wysypać puder. Można go aplikować gąbeczką, która jest przytwierdzona do nakrętki, ale ja jednak wolę go wysypać i aplikować pędzlem.

puder pur polska

Puder kupicie TUTAJ w sklepie Pur Cosmetics.

Kolejnym pudrem, jaki mam to nowość od Couleur Caramel. Jest to puder HD w odcieniu 608- jasny beż. Mimo, iż jest to puder mineralny, nie spowodował na mojej twarzy katastrofy. Ja go używam do wykończenia makijażu. Puder ma cudowną, jedwabistą konsystencję i pięknie wygładza skórę nie podkreślając zmarszczek. Puder schowany jest w bardzo ładnym, drewnianym opakowaniu z lusterkiem.

puder hd I róż hd couleur caramel

Z tej samej serii, co puder HD, mam również róż do policzków. Mój odcień to 68- piękna, połyskująca brzoskwinia. Jeśli wiecie, jak wygląda róż Nars w odcieniu Orgasm, to ten z Couleur Caramel jest do niego bardzo podobny kolorystycznie tylko ma mniej złotych drobinek. Róż zamknięty jest w identycznym opakowaniu co puder. Za co go lubię? Za to, że jest intensywny i wystarczy nałożyć odrobinę na pędzel i mamy piękny efekt świeżej cery. Trzyma się na skórze cały dzień, nie ściera się.

Oba produkty dostępne są w sklepie Ekozuzu- puder kupicie TUTAJ, a róż TUTAJ.

W mojej kolekcji posiadam paletę do konturowania z Couleur Caramel. Jaki to jest wspaniały produkt! Odkąd ją mam, to właśnie po bronzery z tej paletki sięgam najczęściej. Świetnie się blendują i są trwałe. Nie zauważyłam, aby ścierały się w ciągu dnia. Jakościowo świetny produkt. Do kupienia w Ekozuzu TUTAJ.

paletka do konturowania couleur caramel

Rozświetlacz, który zawładnął moim sercem to EcoCera w odcieniu Capri Shimmer. Jaką on daje taflę! Coś pięknego… Jest trwały i intensywny- wystarczy musnąć pędzlem kosmetyku, aby na naszej skórze zagościł blask. Rozświetlacz z Ecocery można kupić stacjonarnie w drogeriach Hebe.

rozświetlacz ecoiera

A tak rozświetlacz prezentuje się na skórze:

ecocera capri shimmer

Jeśli chodzi o tusze do rzęs, to mam dwa- Revolution i Bio Backstage w białym opakowaniu z Couleur Caramel. Do tuszy z dobrym składem podchodziłam ostrożnie i nie oczekiwałam spektakularnego wachlarza rzęs, jak po drogeryjnych tuszach.

tusze couleur caramel

Muszę przyznać jednak, że zarówno tusz Revolution, jak i Backstage pięknie wydłużają i pogrubiają rzęsy, a co ważne- nie osypują się w ciągu dnia! W moim przypadku skończył się problem podrażnionych oczu odkąd używam maskar z lepszym składem. Oba tusze mają silikonowe szczoteczki i głęboki, czarny kolor. Podpowiem Wam, że tusze najlepiej otworzyć i dać im postać kilka dni. Wtedy tusz (przynajmniej u mnie) gdy tak sobie postoi otwarty, przecudnie maluje rzęsy i daje efekt WOW.

tusz révolution couleur caramel

Tusz Revoultion Couleur Caramel ma na końcu taką mini szczoteczkę w kształcie kulki, którą można precyzyjniej umalować rzęsy w kącikach oczu.

bio backstage mascara couleur caramel

Tusz Bio Backstage Couleur Caramel ma prostą, silikonową szczoteczkę, która precyzyjnie maluje każdą rzęsę.

Oba tusze dostaniecie w sklepie Ekozuzu. Revolution TUTAJ, a Backstage TUTAJ.

Czas na brwi i eyeliner. Generalnie produkty do brwi sprawdzają mi się super. Mam cień do brwi z Lily Lolo w odcieniu Dark oraz pomadę do brwi z Couleur Caramel w odcieniu 61. Cień do brwi jest trwały, nie wyciera się w ciągu dnia, bardzo ładnie wypełnia łuki brwiowe.

Jeśli chodzi o pomadę, to jest dla moich brwi ciut za jasna i następnym razem wezmę ton ciemniejszą. Niemniej, jest ona bardzo przyjemna, dobrze się nią maluje brwi. Jest mniej trwała niż pomady drogeryjne, ale po całym dniu nadal dobrze wygląda na brwiach. Plus za super precyzyjny pędzelek do malowania!

pomada do brwi couleur caramel

No i Eyeliner z Couleur Caramel- najlepszy, jaki miałam! Uwielbiam go przede wszystkim za świetny pędzelek, którym można namalować ładną kreskę. Jest zbity, nie rozkleja się w trakcie malowania. Cudo! Do tego głęboki, czarny kolor i świetna trwałość. Nie wiem, czy będę szukać innego- ten jest dla mnie idealny!

Cień do brwi z Lily Lolo jest dostępny np. w sklepie Costasy TUTAJ, a pomadę do brwi i eyeliner w sklepie Ekozuzu.

Na sam koniec zostawiłam kosmetyki do makijażu do ust. W swojej kolekcji mam trzy pomadki i jeden matowy błyszczyk. Wszystkie cztery produkty bardzo lubię i używam ich w codziennym makijażu. Pomadka Lily Lolo w odcieniu Nude Allure to piękna, kremowa szminka o nudziakowym odcieniu. Nawilża, pielęgnuje usta i rozprowadza się jak marzenie. Matowy błyszczyk z Couleur Caramel mam w kolorze 843. Jest to piękny, malinowy odcień. Błyszczyk bardzo ładnie pachnie, kolor w całości pokrywa usta. Błyszczyk utrzymuje się na ustach do 4 godzin i co ważne- nie wysusza ich!

szminki do ust

Na zdjęciu poniżej swatche. U góry- Lily Lolo, na dole matowy błyszczyk z Couleur Caramel.

swatche

Niedawno do mojej kolekcji szminek z naturalnym składem dołączyły jeszcze dwie pomadki z Couleur Caramel w odcieniach 252 (na zdjęciu z lewej) i 253 (na zdjęciu z prawej, ułamana ;)) Są to piękne kolory, które podkreślają naturalny kolor ust. Są kremowe i bardzo przyjemnie aplikuje się je na usta. Ale cóż, jeśli chodzi o trwałość takich szminek to niestety, ale znikają one w ciągu godziny. Jednak ze względu na ładny skład tych produktów, ja maluję nimi usta co chwilę. Są gładkie i nawilżone.

szminki couleur caramel

Poniżej swatche pomadek. U góry odcień 253, niżej 252.

swatche pomadek couleur caramel 252 i 253

Pomadki z Couleur Caramel dostanie w sklepie Ekozuzu, matowy błyszczyk TUTAJ, szminki- TUTAJ. Szminka z Lily Lolo dostępna jest np. w sklepie Costasy- TUTAJ.

Trochę tych kosmetyków z naturalnej kolorówki się u mnie nazbierało. Powiem Wam szczerze, że naprawdę nie spodziewałam się, że kiedyś w ogóle kupię tego typu kosmetyki. Jestem mile zaskoczona i na pewno sięgnę z czasem po więcej.

A Wy próbowaliście już naturalnej kolorówki? Jest coś, co sprawdza Wam się najbardziej? Dajcie znać!

Ściskam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *