toniki samoopalające
Kosmetyki

Toniki samoopalające do twarzy- Resibo vs Eco by Sonya

Przetestowałam dwa ciekawe kosmetyki z kategorii samoopalaczy do twarzy. Jeśli jesteś ciekawa efektów i moich wrażeń z używania ich, to zapraszam na dzisiejszy post!

Toniki samoopalające

Toniki samoopalające to warte uwagi produkty na rynku kosmetycznym. Częściej spotykałam balsamy brązujące, niż coś typowo do twarzy. A jest to naprawdę ciekawa i warta wypróbowania alternatywa dla opalania twarzy na słońcu. Efektem jest skóra muśnięta słońcem, ale bez narażenia na przebarwienia czy szkodliwy wpływ promieniowania słonecznego (choć i tak wierzę, że używacie spa cały rok jak ja ;))

Ja na swojej skórze przetestowałam dwa toniki samoopalające- Have same tan z Resibo i wodę samoopalającą Face Tan Water z Eco by Sonya. A co mnie w ogóle wzięło na toniki samoopalające? Prawda jest taka, że gdyby nie to, że oba produkty otrzymałam do przetestowania (co i tak nie ma wpływu na ich ocenę, ale to chyba wiecie?), to zapewne bym po nie nie sięgnęła. A szkoda! Przechodzę zatem do sedna, czyli jak mi się toniki samoopalające sprawdziły!

Jak testowałam toniki samoopalające?

Zanim opowiem Wam, jak sprawdziły mi się toniki samoopalające, napiszę, w jaki sposób je testowałam i dlaczego czekają na Was zdjęcia na moich rękach. Niestety kamera aparatu w moim telefonie nie złapała dobrze efektu użycia toniku na skórze. Choć ja w lustrze widziałam tą różnicę doskonale, tak na zdjęciach coś mi nie grało. Dlatego postanowiłam przez 3 dni nakładać toniki na wnętrza rąk. Na buzi ten efekt jest odrobinę delikatniejszy, ale możecie zobaczyć różnicę pomiędzy Have same tan a Face tan Water.

Toniki aplikowałam w taki sposób, że wylewałam podobną ilość toniku Have same tan i Face tan Water na dłoń i wmasowywałam w skórę rąk. Później dokładnie myłam dłonie, aby nie zostały plamy.

Have some tan! Resibo

tonik samoopalający resibo have some tan

Tonik samoopalający Have some tan dostałam kiedyś w paczce ambasadorskiej ze sklepu Papayashop. Zaczęłam używać go trochę wcześniej i zdążyłam już polecić go kilku osobom z mojego bliższego otoczenia i wszystkie są z niego zadowolone. Na skórze daje delikatniejszy i mniej pomarańczowy efekt niż woda Face Tan Water z Eco by Sonya. Pachnie bardzo ładnie- dla mnie herbatą earl-grey.

Have some tan daje efekt zdrowej, promiennej cery. W jego składzie znajdziemy pro-składnik Vegetan FL- to roślinny DHA (dihydroxyaceton- substancja odpowiedzialna za brązowienie skóry :)). Składnik ten produkowany jest na bazie pszenicy, kukurydzy i buraka i jest bezpieczny dla skóry. Prócz tego w składzie jest ekstrakt z malwy, maku polnego i kurkumy. Tonik nie wysuszał mojej skóry, ani nie spowodował podrażnienia czy wysypu niedoskonałości.

Tonik have some tan resibo

Face tan water Eco by Sonya

tonik samoopalający face tan water eco by Sonya

Face tan water dostałam do przetestowania od marki. Face tan Water już po pierwszym użyciu daje na skórze ciut mocniejszy efekt niż tonik Resibo, ale nie jest to taki „nieestetyczny pomarańcz”. Dodatkowo efekt opalenizny po Face tan Water dłużej utrzymywał się na mojej skórze.

face tan water eco by Sonya

Face tan water pachnie ładnie, delikatnie, podobnie do toniku z Resibo. W składzie toniku samoopalającego Face tan water jest między innymi sok z liści aloesu, gliceryna, wyciąg ze skórki słodkiej pomarańczy czy olejek z kwiatów pelargonii.

Efekty stosowania toników samoopalających Resibo i Eco by Sonya

Poniżej znajdziesz kilka zdjęć, robionych przez 3 dni po aplikacji toników samoopalających. Najpierw dla porównania efektów pokazuję moją czystą rękę, bez żadnego produktu, tak jak wygląda na codzień.

Ręka bez aplikacji toników
Ręka bez aplikacji toników samoopalających

Poniżej efekt na skórze po jednym użyciu toników samoopalających. Z lewej strony Have some tan! Resibo, a z prawej Face tan water z Eco by Sonya.

Tutaj efekt po dwóch dniach z tonikami samoopalającymi:

3 dzień po aplikacji toników samoopalających- z lewej Resibo, z prawej Eco by Sonya.

Tutaj pokazuję jak różni się odcień skóry po 3 dniach aplikacji toników samoopalających. Z lewej Resibo, z prawej Eco by Sonya. Widać, że tonik Face tan Water daje mocniejszy efekt i ten odcień wpada delikatnie w pomarańczowe tony. Resibo daje delikatniejszy, subtelniejszy efekt na skórze.

Aplikacja toniku na skórę twarzy

Toniki na twarz aplikuję na dwa sposoby- po wieczornym oczyszczaniu twarzy nakładam niewielką ilość kosmetyku rękami lub wacikiem na skórę. Ważne jest, aby pamiętać o dokładnym nałożeniu produktu, w szczególności przy linii włosów. Ja toniki nakładam na skórę twarzy, szyi, dekoltu i trochę na uszy. Po aplikacji toniku nakładam krem i tyle. Przed nałożeniem toniku polecam zrobić sobie peeling twarzy.

Jeśli chcesz wrócić do naturalnego koloru skóry, nie aplikuj toników przez ok. 5 dni i kolor skóry sam się wyrówna. Próbowałam zmyć tonik z rąk peelingiem, ale to nic nie dało. Musiałam odczekać te 5 dni i kolor sam zniknął.

Czy tonikami można sobie zrobić plamy? Moim zdaniem można, bo to jednak kosmetyk samoopalający i efektu nie widać od razu. Ważne jest, aby dobrze i równomiernie rozprowadzić go na skórze. Dlatego jeśli ktoś obawia się plam, może użyć waciku do zaaplikowania produktu na skórę. Efekt będzie odrobinę delikatniejszy, ale szansa na plamy będzie mniejsza.

Toniki samoopalające można też użyć do całego ciała, ale mi trochę szkoda, więc używam ich maksymalnie do okolic dekoltu. Dalej na resztę ciała wolę użyć balsamu brązującego.

Podsumowując

Dla mnie oba produkty są bardzo udane! Have same tan z Resibo poleciłabym komuś, kto chce uzyskać efekt promiennej, muśniętej słońcem skóry. Face tan Water sprawdzi się dla osób, które szukają mocniejszego i trwalszego efektu opalenizny na skórze. Oba toniki oprócz tego, że mają za zadanie „opalić” naszą skórę, to dodatkowo dzięki połączeniu składników pielęgnacyjnych mogą dodatkowo spełniać po prostu rolę toniku 🙂

Cieszę się, że toniki nie wysuszyły mojej skóry, nie spowodowały podrażnienia, czy wysypu niespodzianek. To naprawdę ciekawe kosmetyki samoopalające do twarzy i alternatywa dla opalania twarzy na słońcu.

Znacie te toniki samoopalające? Może macie inne, ciekawe propozycje produktów samoopalających do twarzy? Dajcie znać!

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *